fbpx

Jak radzić sobie z barierami przed sesją zdjęciową?

7 najczęstszych powodów, dla których rezygnujemy z sesji foto. Może są na nie jakieś sposoby? Sprawdź koniecznie!

 

Jak radzić sobie z barierami przed sesją zdjęciową

Sesja zdjęciowa to marzenie wielu osób, jednak często odkładana jest na niewiadomą przyszłość lub nierealizowana w ogóle. Wiedz że nie tylko Ty masz przed sesją obawy i jest to coś zupełnie naturalnego. Nie na co dzień występujemy przed obiektywem i nie znamy technik odpowiedniego ustawiania się.

Czy przed sesją foto musisz mieć wiedzę jak pozować?

 

Dziś chcę Cię przekonać do tego, że pójście do fotografa, powinno być jak pójście do mechanika czy lekarza. To on ma wykonać pracę, na której się zna, a Ty masz wyłącznie zastosować się do zaleceń. U mechanika nie Ty naprawiasz auto, tylko jesteś naprowadzona(y), by w odpowiednim miejscu postawić auto – tyle. Podobnie u lekarza, to on nasłuchuje Cię, ogląda gardło, nie Ty. Twoim zadaniem jest po prostu przyjść do specjalisty.

 

[Jeśli chcesz się dowiedzieć, jak wybrać najlepszego fotografa – zapraszam Cię tutaj [link wkrótce]

 

Muszę schudnąć

 

Miałam Klientkę, która bardzo długo usiłowała się umówić na sesję, było to pewnie z 2 lata. Odpowiadała na relacje na Facebooku, Instagramie, komentowała posty i pisała wprost, że jak schudnie to przyjdzie na sesję rodzinną z dziećmi. Suma summarum spotkałyśmy się niedawno…

Nie zdecydowała się na odchudzanie przed sesją. Powiedziała mi, że tak trudno było jej znaleźć czas na zmianę nawyków, dietę i ćwiczenia, że postanowiła odpuścić i jednocześnie zaryzykować przyjściem na sesję. Przed samym spotkaniem żartując mówiła, że dobrze by było, abym użyła wszystkich swoich umiejętności w Photoshopie. Pewnie jej nie pocieszyłam, bo generalnie nie używam zbyt dużej obróbki, a moje zdjęcia są w naturalnym klimacie. Nie chciała tracić czasu, bo dzieci przecież rosną i tak szybko się zmieniają. Na drugi dzień po sesji wysłałam jej kilka zajawek z aparatu i to co powiedziała, było dla mnie motywacją do napisania jej historii: „na zdjęciach uwagi nie przyciąga to jaką mam figurę, tylko to, co jest pomiędzy mną, a dziećmi i partnerem”.

Bardzo mnie to wzruszyło, bo wiem, że było jej bardzo trudno i miała trudności z samoakceptacją. Z resztą uważam, że na sesji wyglądała przepięknie, promiennie, a z jej buzi można było odczytać ogromną miłość. Dlatego na początek chciałabym Cię poprosić o spojrzenie na sesję zdjęciową z nieco innej perspektywy. Jak na to, że zatrzymujemy tutaj chwilę, łapiemy w kadrze emocje, bliskość, miłość i to jest najważniejsze. Jeśli marzymy o sesji zdjęciowej, pozostaje zaakceptować stan rzeczy i skupić swoją uwagę na czymś innym.

Jeśli jednak w przeciwieństwie do wspomnianej historii, jesteś w stanie się zorganizować, polecam technikę innych Klientek, które z dużym wyprzedzeniem umawiają się na sesję zdjęciową i mają już konkretny termin, do którego muszą tego dokonać. Ustawienie konkretnego celu może być zdecydowanie bardziej efektywnym rozwiązaniem. Być może zmodyfikowanie celu na mniejszy, będzie też Twoim rozwiązaniem?

Wspomnę jeszcze inną historię. Zorganizowałam kiedyś akcję Kobie-TY Kobietom. Jednym z wymogów organizowanej przeze mnie akcji, było przesłanie swojego zdjęcia, na którym dana kobieta siebie lubi. Okazywało się, że większość z tych kobiet miała zdjęcia wyłącznie swoich dzieci lub męża z dziećmi. Wynikało to z różnych powodów – nie akceptują siebie, nie lubią siebie, nie myślą o tym, żeby siebie także uwieczniać. Pomyślałam wtedy, że jako dziecko w przyszłości, chciałabym mieć zdjęcie ze swoją mamą, a nie tylko swoje. Prawda? Dobrze jest popatrzeć właśnie z tej perspektywy, że nasi bliscy kochają nas takimi jakimi jesteśmy, więc warto robić sobie zdjęcia, nawet telefonem.

Podsumowując ten punkt, polecam zwrócić uwagę na to, czy czasami nie oceniamy się zbyt surowo. Czy tak naprawdę ocena wagi, nie wynika ze zbyt dużych wymagań wobec siebie? Kobiety chcą wyglądać jak szczuplusienieńkie modelki, ale pamiętaj, że modelki angażują cały swój czas po to, by wyglądać idealnie – to jest ich praca. Pytanie czy Ty tak chcesz? Oczywiście mega zachęcam do zdrowego stylu życia, ćwiczeń, wysypiania się i zdrowego odżywiania, bo to wpływa na nasze funkcjonowanie przez cały dzień i wydłuża życie : – )

 

Brakuje mi funduszy

 

Chciałabym Ci powiedzieć, że od dziś wszystkie sesje oferuję za 100 zł, ale niestety trzeba pamiętać, że cena za sesję, to wynik wielu połączonych ze sobą elementów i pewnie też kiedyś napiszę dokładnie, skąd się bierze cena za sesję u fotografa. Tym razem spróbuję Ci podrzucić kilka sposobów, jak ogarnąć taką inwestycję.

Jeśli jesteś łowcą rabatów, to polecam śledzenie mediów społecznościowych, wpisanie się na newslettery [do mnie możesz zapisać się tutaj], by załapać się na rabat. Najczęściej takie akcje organizowane są w Dzień Mamy, Taty, Dzień Dziecka itd., więc można ustawić sobie przypomnienie, by zaglądać częściej na profile LIRYKI w tym okresie.

Inna kwestia o której Klienci zapominają, to zapłata zadatku. Zadatek, to kwota płacona przy rezerwacji sesji zdjęciowej. Natomiast rozliczenie końcowe to już kwestia indywidualna, możesz zapłacić w dniu sesji lub po jej przekazaniu. To oznacza, że czas między zadatkiem, a oddaniem sesji jest na tyle duży, by tego tak mocno nie odczuć. To tak jak dwie raty 0% : – ). I choć większość Klientów za sesje płaci z góry, to wynika to z tego, że sami tak chcą, ale nie stanowi to problemu, byś Ty zapłacił(a) na dwie raty.

Fajnym sposobem jest także skarbonka, której można dać miano „Na przyjemności”. Faktycznie taką skarbonkę „Na marzenia do spełnienia”, możesz zakupić w internecie i jako użytkownik takiej zgrabnej rameczki na pieniądze, muszę przyznać, że jest to genialne rozwiązanie. Wdrażając nawyk wrzucania codziennie po 10 zł, przez 30 dni masz już na zadatek.

 

Obawiam się, że moje dzieci źle będą się zachowywały na sesji, nie będą chciały współpracować i nic tego nie wyjdzie

 

Przy okazji tego zagadnienia, poproszę by pomyśleć o mnie, fotografie, jak o lekarzu, czy przedszkolance. Trudno się nie zgodzić z tym, że widzieli oni wiele. Dokładnie tak samo jest ze mną. Trudno by było mnie zaskoczyć. Inna sprawa, że sama jestem mamą, więc doskonale wiem czego się po nich spodziewać – wszystkiego. Te małe istotki pokazują swoje emocje, charakter, obawy, strach, radość w przeróżny sposób i dla mnie jest to oczywiste i naturalne. Warto przychodzić do fotografa z takim nastawieniem. Moje dzieci częściej mnie zaskakują tym, że są spokojne i grzeczne, niż odwrotnie. W sumie to wtedy mam obawy, że coś jest nie tak, bo są za spokojne ; – )

Obawa związana z brakiem chęci współpracy dziecka, czy nawet Partnera jest bardzo częsta. Dlatego tutaj w tym moja rola, by umiejętnie dziecko zainteresować, znaleźć rozwiązanie przy współpracy z rodzicami. Moje sesje zdjęciowe mają charakter rozmowy, zabawy, uwagi, czyli wszystkiego czego dzieci potrzebują. Natomiast jeśli dziecko wyjątkowo nie chce współpracować, szukamy przyczyny. Może chodzić o picie, jedzenie, pieluszkę czy po prostu zmęczenie. Na sesji mamy na to czas. Pracujemy bez presji, w spokoju, z możliwością zrobienia przerwy w każdym momencie. Partnera z kolei zapewniam, że dobrze jest mi zaufać, a i tak ostateczny wybór zdjęć należy do moich Klientów.

 

Sesja Dziecięca LIRYKA

To są moje szkraby – Lea i Iwo, wulkany energii i ich standardowe „pozowanie”, które uwielbiam, bo jest w pełni naturaln

 

 

 

Jestem niefotogeniczna(y), boję się, że brzydko wyjdę na zdjęciach

 

Często oceniamy się przez pryzmat zdjęć wykonywanych spontanicznie, z reportażu czy przypadkowo przez kogoś zrobionych. Gwarantuję Ci, że większość na takich zdjęciach wyjdzie niekorzystnie. Celebryci mający do siebie dystans, wrzucają czasem zdjęcia typu „Instagram vs. reality”, pokazując zdjęcie wykonane w tym samym momencie przez fotografa i paparazzi. Pewnie się domyślasz, które zdjęcie jest zdecydowanie lepsze : – )
Sesja zdjęciowa to określony czas, zorganizowane spotkanie, które ma na celu wydobyć z Ciebie wszystkie atuty. Doświadczony fotograf zrobi wszystko, by pokazać w Tobie to, co najlepsze. Umiejętnie Cię poprowadzi i doradzi jak się przygotować i ubrać.

Oceniamy się także z punktu widzenia wyidealizowanych zdjęć publikowanych w social media i wydaje nam się, że tylko my mamy rano podkrążone oczy, czy wystaje nam fałdka, a wszyscy w internecie są piękni, zadbani i nie mają gorszego dnia. No właśnie… wydaje nam się. Specjaliści mówią, że tzw. Influencerzy, czyli osoby żyjące właśnie z reklamowych publikacji, poświęcają na jedno zdjęcie aż 3 godziny. W tym makijaż, fryzura, ćwiczenia, by mięśnie lepiej wyglądały na zdjęciach, przez ubranie po obróbkę. Smartfony oferują teraz niesamowicie ingerujące w wygląd aplikacje. Influencerzy zmieniają już nie tylko swoje rysy twarzy, ciało, ale kolory otoczenia czy strukturę nieba. Szaleństwo! Mam ogromny dystans do tego co widzę w internecie i pokazywanego tam wyglądu. Tobie polecam to samo : – )

Ważnym punktem jest także to, że jeśli nie będziesz chciał(a), to żadne zdjęcie nie zostanie przeze mnie pokazane w Internecie, więc nie masz czego się obawiać ; – )

 

 

Boję się, że będę spięta(y) na sesji

 

Usłyszałam fajne słowa, że jeśli się stresujemy, to oznacza, że nam na czymś bardzo zależy. Ja używam tutaj pomocniczego i bardziej lekkiego określenia „podekscytowanie”. To ono napędza i dodaje energii. Nie wchodząc już w szczegóły działania hormonów ; – ). To jest zupełnie naturalne, że się stresujesz i chcesz wypaść jak najlepiej. Daj sobie czas, rozluźnienie, swoboda przyjdzie z czasem. A jeśli dobrze wybrałaś(łeś) fotografa i mu ufasz, nie masz się o co martwić. Fotograf zadba o odpowiedni klimat, atmosferę czy muzykę. Fotografowi też zależy na Twoim dobrym samopoczuciu, bo pozytywne emocje widać na zdjęciach.

 

Boję się co fotograf o mnie pomyśli

 

Kiedyś wrzuciłam na żarty ankietę na swój prywatny Instagram z zapytaniem: „czy Ty także obawiasz się przyjść z brudnym autem do myjni”?. Rozkład odpowiedzi był prawie 50/50. Przypuszczam, że część z odpowiedzi była serio. Pracownicy myjni, napewno widzieli już wiele i z takim nastawieniem warto pójść do fotografa. Jeśli fotograf ma doświadczenie, pomyśli, to co zawsze – Klient jest zestresowany i naturalnym jest to, że nie wie jak pozować.

 

Brakuje mi odwagi

 

Podzielę się tutaj z Tobą moim ulubionym motto: „Robię, bo się boję”. Dodam, że nie zawsze byłam tak odważna jak dziś. A nawet jeśli takie sprawiałam wrażenie, to w środku ze stresu strzelały fajerwerki. Przełomem w moim życiu było, gdy przeczytałam zdanie „nie masz do siebie zaufania”? Odebrałam to bardzo ambicjonalnie i z przekonaniem w sercu odpowiedziałam – tak oczywiście, że mam! Kolejne przełomowe pytanie na jakie natrafiłam brzmiało „Co może stać się najgorszego w tej sytuacji”. I faktycznie, wchodząc w zagadnienie racjonalnie, okazało się, że NIC.

Nauczyłam się takiego rozumowania, że wszystko robię w zgodzie ze sobą, a bezzasadna, pełna wyłącznie złośliwości ocena innych, nie powstrzyma mnie od realizacji marzeń i celów. Często tego typu krytyka, kryje pod sobą problem danej osoby, a nie Twój i w moim życiu się to bardzo sprawdziło. Dlatego każdą opinię przyjmuję z nałożonym przez siebie filtrem i spokojem. A filtr składa się z elementów takich jak: czy dana osoba może być dla mnie przykładem, czy ma doświadczenie w temacie, w którym się wypowiada, czy też mówi wyłącznie o swoim guście, a jak wiadomo, ile osób tyle gustów. Takie podejście daje ogromną wolność i lekkość na co dzień, w świecie pełnym oceny.

Kolejne podejście, które dodaje mi odwagi to… nastawienie się na nieznane. Powszechnie mówi się, „nastaw się pozytywnie”, ale to może mieć w sobie nutkę presji. Więc pomyśl o sesji, jak po prostu o zupełnie nowym doświadczeniu.

Wiele Klientek(ów) mówi po sesji, że wpłynęła ona na budowanie czy wzmocnienie pewności siebie, poczucia własnej wartości. Magia!

 

Podsumowując

 

Wybierz fotografa, któremu będziesz w stanie zaufać, z którym czujesz chemię i fajną energię, to z pewnością przyda się we wzajemnej komunikacji.

Zaakceptuj siebie i pamiętaj, że dobry fotograf będzie chciał Cię pokazać z jak najlepszej strony. Również w jego interesie jest Twój komfort, swoboda i zadowolenie z całej realizacji.

Nie bój się oceny innych i nastaw się na nieznane.

I nie zwlekaj dłużej! : – )

 

Roksana Głowińska LIRYKA Atelier FotografiiNazywam się Roksana Głowińska, jestem fotografem LIRYKA – Subtelna Fotografia, a wszystko o czym piszę, to są moje własne doświadczenia, które gromadzę pod tą marką od 2013 roku. Oprócz fotografowania, lubię obserwować, rozmawiać z ludźmi, słuchać ich.

Wpis powstał w nawiązaniu do transmisji LIVE, którą możesz w każdej chwili obejrzeć.

Jeśli chcesz o coś mnie zapytać, nie zawahaj się skontaktować: hello@liryka.net.

Zapraszam na sesje zdjęciowe. Zobacz dostępne terminy online.