fbpx

Jak wygląda sesja zdjęciowa?

Jak sesja zdjęciowa przebiega krok, po kroku, od czego ją zaczynamy, ile czasu zajmuje i jakie są największe zaskoczenia Klientów? Zapraszam do lektury!

 

 

To jedno z najczęściej pojawiających się pytań przed sesją. Oczekiwanie na sesję oraz niewiedza, co nas czeka, mogą wywoływać niepotrzebny stres i napięcie. Stres pojawia się m.in. w sytuacjach, gdy nie wiemy, jak potoczą się sprawy, a na których nam bardzo zależy. Dlatego postanowiłam oswoić Cię przed nieznanym i otworzę wirtualnie drzwi do swojej pracowni, byś wiedział(a), jak przebiegnie Twoja sesja zdjęciowa.

 

Nastaw się na nieznane

 

O samym stresie i jego przyczynie przy okazji sesji mogłabym długo pisać. Jest on często pojawiającym się odczuciem u Klientów. Mówią o tym otwarcie – że nie mogli spać w nocy, czy też boli ich brzuch na samą myśl o pozowaniu, czy o zachowaniu dziecka w studio. To zmotywowało mnie do realizowania comiesięcznych transmisji oraz pisania, jak radzić sobie w takich sytuacjach. Wszystkie działania, które prowadzę w social media, mają sprawić, byś czuł(a) się maksymalnie swobodnie, a w myślach panował spokój. 

Jeśli trudno jest Ci się nastawić pozytywnie, nastaw się na nieznane, na nowe, na ekscytujące i wyjątkowe doświadczenie. Czy wiesz, że ponad 80% tego, o co martwią się ludzie, nigdy się nie wydarza? 

Powtarzam swoim Klientom, że sesja, to tak naprawdę spotkanie. W życiu prywatnym zależy mi na tym, by moje spotkania z ludźmi były pełne swobody i pozytywnych wrażeń. Więc nie widziałam przeszkód, by dokładnie tak samo było w mojej pracy na co dzień.

Dlatego teraz, weź głęboki oddech i wyobraź sobie, że przekraczasz próg pracowni LIRYKA…

 

Czas na rozmowy

 

Na wstępie proszę moich gości, by położyli swoje rzeczy w określonych miejscach, aby wygodnie nam się pracowało i żebyśmy mieli wszystko co potrzebne pod ręką. Proszę by wszyscy sobie usiedli i odpoczęli (90% Klientów „wpada” do mnie w biegu : – ) ). 

Zaczynamy od luźnych rozmów, poznajemy się i zadaję pytania w nawiązaniu do otrzymanej ankiety, wypełnionej przez Klientów przed sesją. Czas tych rozmów jest różny, w zależności od grupy, w której się spotykamy. 

Gdy są to sesje z udziałem dzieci w wieku od 1 do 2 – 3 lat i są one otwarte i się nie boją, to zaczynamy działać dość szybko, by uchwycić na zdjęciach ich energię czy zainteresowanie nowym miejscem. Natomiast część dzieci potrzebuje więcej czasu, więc wstępne rozmowy z rodzicami, pozwalają im się mi przyglądnąć, posłuchać i w rezultacie oswoić. (Nie obawiaj się o to, że dziecko będzie potrzebowało więcej czasu, to jest dla mnie zupełnie naturalne i zawsze biorę to pod uwagę).

Takie sesje są najczęściej czasowo najkrótsze i choć o pośpiechu oraz presji czasu w mojej pracowni nie ma mowy, to jednak bardzo ważne jest efektywne wykorzystanie spotkania. Dzieci szybko się nudzą, męczą dużą ilością aktywności i bodźców.

 

Ustawienie kolejności ubioru

 

Kolejny etap, to ustalenie ubiorów krok po kroku, względem ewentualnej aranżacji, teł i akcesoriów. Mając ustalone to na samym początku, zapewniamy sobie sprawny przebieg sesji.

 

Rozpoczęcie – czyli najbardziej stresujący moment sesji

 

Jak wygląda sesja zdjęciowa?

 

Gdy wszyscy już są już gotowi, proszę o ustawienie się w danym miejscu i od razu przekazuję wskazówki jak uniknąć niekorzystnej postawy ciała i twarzy. Umawiamy się na określone hasła, które będą pomagały w ich szybkim eliminowaniu. Jest przy tym też sporo śmiechu, a to zdecydowanie wpływa na rozluźnienie atmosfery. 

Wybrzmiewa muzyka i… dalej, to po prostu dzieje się magia – przychodzi flow, które uwielbiam. Każdy z nas się rozkręca, a pozowanie przestaje być zwykłym pozowaniem. Najczęściej zamiast mówić: „stań i uśmiechnij się”, bardziej przedstawiam to w charakterze zadań do zrobienia. Pomaga to odwróceniu uwagi od analiz typu – czy dobrze to wygląda czy nie, a koncentruje zwyczajnie na ich wykonaniu. 

Czy trudnym „pozowaniem” będzie ucałowanie bliskiej osoby? Czy ciężko będzie ją przytulić, spojrzeć w oczy i złapać za ręce? Czy niewykonalnym będzie zabawa z dzieckiem w „noski noski” „albo samolot”? 

W sesjach wizerunkowych, czy ciążowych staram się pomóc w wyobrażeniu jakiegoś szczególnego stanu, by pomóc osobie w wydobyciu z siebie konkretnej emocji i mimiki. 

Najważniejsze w tym wszystkim jest Z A U F A N I E, o którym tak często mówię. Z pójściem do fotografa, jest jak z pójściem do dentysty czy mechanika. Ufam im i wiem, że jeśli wykonam ich wskazówki (postawię auto w odpowiednim miejscu, czy otworzę buzię gdy mi tak wskażą), to dobrze zostanie wykonana usługa. Dokładnie tak samo jest na sesji zdjęciowej. 

 

Gdy pojawia się kryzys lub gdy potrzebujemy przerwy

 

Sesja zdjęciowa, to ogrom wykorzystanej energii u wszystkich uczestników. Dlatego tak ważne są przerwy, na rozluźnienie oraz picie czy jedzenie. Każdy potrzebuje choćby chwilowej regeneracji. Dzieci mogą być zmęczone ciągłym bieganiem za nimi z aparatem, dlatego też chwilowo odkładam sprzęt. Międzyczasie sobie rozmawiamy, oceniamy pozostałą energię, a ja się upewniam czy możemy działać dalej. Przerw robimy tyle ile potrzeba. Jeśli Klientka w ciąży chce usiąść, czy się położyć, ze względu na ból nóg, czy kręgosłupa, tak robimy. Jeśli dziecko chce wiele razy tulić się po każdym ujęciu do mamy, tak robimy. Jeśli męczy Cię światło studyjne w przypadku sesji wizerunkowej – odpoczywamy, popijając kawę. Sesja to miłe spotkanie, pamiętasz? : – ) . 

 

Decyzja o zakończeniu sesji

 

Jestem jedną z tych fotografek, która może robić zdjęcia bez końca. Jedynie co mnie ogranicza, to siła moich modeli oraz naturalne światło. Pomimo tego, że w CENNIKu znajdziesz określenie czasu dla danej sesji, to tak naprawdę jest bardzo różnie. Czasami nasze spotkanie potrwa godzinę, a czasami trzy. Czasami rozmawiamy z dzieckiem 10 minut, a ono daje nam w zamian 3 minuty fotografowania. Praca z dziećmi może być ogromnym zaskoczeniem, więc warto być otwartym na taką dynamikę. Natomiast spotkania bez udziału dzieci, zazwyczaj trwają tyle, co w wybranym pakiecie. 

 

Co najczęściej zaskakuje Klientów?

 

Zazwyczaj to, że sesje u mnie wcale nie przypominają tych z wyobrażeń, obaw i lęków. Nie ma ciężkiego sprzętu oraz spięcia. Za to jest dużo uśmiechu, naturalności, swobody, zabawy, energii, dynamiki. Jest przytulne wnętrze, które od pierwszego momentu sprawi, że dobrze się poczujesz. 

 

Podsumowując

Pomyśl o sesji jak o spotkaniu, w którym zdjęcia to jeden z dwóch ważnych aspektów. Bo pierwszy to przyjemne przeżycie. Patrząc na zdjęcia za jakiś czas, będziesz wspominać także okoliczności i emocje w których powstały. Znajdź swój sposób na minimalizację stresu, przypominając sobie zasadę, że ponad 80 % rzeczy, o które się martwimy, wcale się nie wydarza. 

 

Roksana Głowińska LIRYKA Atelier FotografiiNazywam się Roksana Głowińska, jestem fotografem LIRYKA – Subtelna Fotografia, a wszystko o czym piszę, to są moje własne doświadczenia, które gromadzę pod tą marką od 2013 roku. Oprócz fotografowania, lubię obserwować, rozmawiać z ludźmi, słuchać ich.

Wpis powstał w nawiązaniu do transmisji LIVE, którą możesz w każdej chwili obejrzeć.

Jeśli chcesz o coś mnie zapytać, nie zawahaj się skontaktować: hello@liryka.net.

Zapraszam na sesje zdjęciowe. Zobacz dostępne terminy online.